o wszystkim (Reklama: Budowa hal ,prace magisterskie )

Powtarzałem przecież, abyście dobrze pilnowali wodza i nie dali się przez żaden podstęp wyprowadzić w pole. Spodziewałem się tych wyrzutów, mister Shatterhand. Może pan nie zasłużył na nie? Hm! Łatwo panu o tym mówić. Teraz, gdy widzisz, sir, jak kij popłynął, wiesz również, jak go rzucono w wodę. Ale myśmy o tym wiedzieć nie mogli. Pshaw! Byliście przecież w szczerym polu i mogliście się bronić kulami; jeniec zaś był mocno związany. Możecie sobie wyobrazić moją minę, gdym w drodze powrotnej ujrzał, co się stało. Wódz był wolny, a was wzięto do niewoli! I kto tego dopiął? Kilku nędznych Komanczów, których można było, bez trudu odstraszyć strzałami. Zresztą, nawet i to było zbyteczne. Gdybyście im pokazali lufy, nie odważyliby się podejść bliżej. Pokazaliśmy je przecież. I mimo to napadnięto na was? Wszystkiemu winien głupi papier. Ach, tak! Gdyśmy krzyknęli, by się zatrzymali, bo w przeciwnym razie poślemy im parę kulek, zsiedli z koni, a jeden z nich pokazał z odległośći strzału listek papieru i podniósł go w górę. Oświadczył donośnym głosem, że „mówiący papier” pochodzi od pana i że ma go nam wręczyć.

(Reklama: , zakłady sportowe ,GRY ONLINE )