o wszystkim (Reklama: cheap domain names ,pisanie prac )
Ostatnie słowa wodza brzmiały przecież jak wyraźna groźba. Spodziewam się tego! Oświadczył, że przeoczył pan pewien szczegół podczas ceremonii. Gdyby można odgadnąć, co miał na myśli! Wypaliliśmy kalumet, ale jego fajki nie tknęliśmy. Czy to stanowi jakąś różnicę? Właściwie nie. Między uczciwymi ludźmi nie ma różnicy, czy jedna, czy druga strona dostarczyła kalumetu. Jeżeli jednak Indianie skrywają wrogie zamysły, nie dają do tej ceremonii własnej fajki pokoju, lecz palą fajkę przeciwnika. Stąd na przyszłość pretekst do wymówki, że umowa jest ważna tylko wtedy, gdy została przypieczętowana własnym kalumetem. Czy nie pomyślał pan o tym, wypalając fajkę? Owszem. I mimo to wziąłeś, sir, własną fajkę. Dlaczegóż to? Bo nie dałby swojej i szukałby wykrętów. Tymczasem termin byłby minął i wódz osiągnąłby swój cel. Jaki cel? Doczekałby się nastania zmroku. Wtedy nie bylibyśmy w stanie obserwować jego ludzi, zbliżyliby się więc i zaatakowali nas. Chciał zyskać na czasie. Aby temu zapobiec, wolałem nie żądać od niego fajki. No tak, ale za to nie dotrzyma słowa i będzie nas ścigać.

(Reklama: Pozycjonowanie , prepaid calling card ,philippines phone card )

